W jednej z gdańskich dzielnic znajduje się ulica z jednymi z najdroższych rezydencji w mieście. Wypielęgnowane ogrody, dyskretnie ukryte baseny i korty tenisowe to tylko niektóre z cech charakterystycznych tych rezydencji. Fakt, że kiedyś mieszkała tu gdańska hrabina, czyni te budynki naprawdę wyjątkowymi. Mowa o Magdalenie Łoś. W tym artykule na gdanskivchanka.eu opowiemy więcej o tej dzielnicy i prawdziwej hrabinie gdańskiej.
Właścicielka
W 1936 roku przy ulicy Korzeniowskiego rozpoczęła się budowa luksusowej willi. Była ona dość luksusowa jak na ówczesny Gdańsk. Przez długi czas nazwisko przyszłego właściciela tego domu było trzymane w tajemnicy. Później okazało się, że była nią hrabina Magdalena Łoś z Gdańska.
Maria-Magdalena Łoś urodziła się w 1906 roku w Jastkowie w powiecie lubelskim. Była trzecim dzieckiem w rodzinie Nikodema Piotra Budnego i jego żony Natalii Marii Budnowej. Magdalena dość szybko wyszła za mąż za Andrzeja-Jana Łosia, jej mąż walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. W bitwie pod Chodorowem został ciężko ranny, a bolszewicy brutalnie pocięli go szablami. W 1934 roku młoda rodzina przeprowadziła się do Gdańska. Małżeństwo było dość zamożne, więc szybko zleciło budowę własnej rezydencji.

W 1938 roku Magdalena zrozumiała, że wkrótce rozpocznie się II wojna światowa. Na jakiś czas wstrzymała więc rozbudowę własnego domu. Postanowiła zbierać środki na uzbrojenie polskiej armii. Pieniądze zostały przeznaczone na zakup ciężkich karabinów maszynowych i dział przeciwlotniczych. W 1939 roku Andrzej Łoś został awansowany do stopnia podporucznika. Rozpoczął służbę jako szef Służby Broni Podwodnej Komendy Portu Morskiego Gdynia-Oksywie. Wydawało się, że wszystko idzie dobrze, więc hrabina nakazała wybudować na zboczu rezydencji nowoczesny schron gazoszczelny, nie dla wojska, ale dla siebie.
Budowa
Budowę schronu nadzorował inżynier górniczy z Krakowa. Obiekt został wybudowany w technologii górniczej. Budowę ukończono w 1939 roku. Schron był bardzo bezpieczny, ponieważ znajdował się w głębi góry. Budynek posiadał dwa wejścia. Komora schronu przeznaczona była dla dwóch tuzinów osób. Została wyposażona w taki sposób, aby osoby w niej przebywające miały zapewniony pewien poziom komfortu. Schron posiadał autonomiczne ogrzewanie i szambo.
Sama rezydencja hrabiny była nazywana prawdziwym klejnotem kubistycznego funkcjonalizmu. Budynek miał dość piękny wygląd, ponieważ był jasny, a tym samym symbolizował pewną czystość. Uzupełniony ceramicznymi akcentami, przyciągał uwagę charakterystyczną pergolą i arkadowym wejściem, a także doskonale wkomponowanym ogrodzeniem. Wielu mieszkańców Gdańska podziwiało ten budynek. Twórcami willi byli znani polscy architekci Zbigniew Kupiec i Tadeusz Kossak. Tworząc tę rezydencję inspirowali się amerykańskimi budynkami. Takie właśnie budynki można zobaczyć w filmach z lat 40-tych i 60-tych.
W momencie wybuchu II wojny światowej Magdalena nie wykorzystywała własnego schronienia, gdyż wraz z rodziną natychmiast opuściła Gdańsk. Najpierw udała się do Lublina, a następnie kontynuowała podróż własnym samochodem marki Steyer. Los zaprowadził Magdalenę Łoś do Włoch. Później, w 1940 roku, rodzina przeprowadziła się do Brazylii, gdzie Andrzej został właścicielem lokalnej fabryki w São Paulo. Po II wojnie światowej hrabina i jej mąż nie wrócili do Polski.
Losy rezydencji Magdaleny potoczyły się jednak zupełnie inaczej. W czasie wojny budynek bardzo spodobał się Niemcom, którzy aktywnie wykorzystywali go na własne potrzeby. Po wojnie w rezydencji została utworzona Służba Bezpieczeństwa, której pracownicy torturowali w piwnicach budynku osoby, które musiały w różny sposób „przyznać się” przed nową władzą.