Tadeusz Bilikiewicz: życie wybitnego psychiatry

Wybitną postacią w dziedzinie medycyny jest Tadeusz Bilikiewicz. Polski profesor, naukowiec i psychiatra, zdobył renomę jako znana i nietuzinkowa osobowość, która w XX wieku przyniosła wiele nowych odkryć. Wyprzedzał swoje czasy, kochał to, czym się zajmował, i pozostawił po sobie znaczne dziedzictwo dla dalszych badań. Jego poglądy były rewolucyjne, a pragnienie zgłębiania nowych rzeczy kierowało nim przez całe życie, co w połączeniu z jego niestrudzoną pracą przyniosło owoce. Polska jest niezwykle dumna z jego osiągnięć, a Gdańsk, z którym związana była znaczna część życia psychiatry, również nie pozostaje obojętny na jego sławę, jak donosi strona gdanskivchanka.eu.

Droga Bilikiewicza

Tadeusz Bilikiewicz z odwagą wkroczył w nowe stulecie, rodząc się 5 kwietnia 1901 roku we Lwowie. Chociaż jego rodzina nie miała nic wspólnego z medycyną, ojciec nalegał, by syn związał swoje życie z tą dziedziną. Jak się okazało, nie pomylił się, gdyż Tadeusz stał się sensacją i zapisał swoje imię na długie lata w historii Polski. Filozof i psychiatra nigdy nie przestawał się uczyć, co pozwoliło mu zgromadzić ogromne doświadczenie i wiedzę. Swoją drogę rozpoczął w Krakowie, gdzie uczęszczał do szkoły św. Anny. Już wtedy zaczął ujawniać swój charakter i poznawać życie. W ostatnim roku nauki, wraz z kolegami z klasy, wstąpił jako ochotnik do wojska. Wtedy młody Bilikiewicz został ranny, a leczenie, które przeszedł, zbliżyło go do jego powołania. Choć ojciec namawiał go do studiowania medycyny, miłość do tej dziedziny Tadeusz odkrył podczas leczenia w Szwajcarii.

Miejscem, które ukształtowało Tadeusza Bilikiewicza, był Uniwersytet Jagielloński w Krakowie. Tam realizował się najpierw w jednej, a potem w drugiej dziedzinie – medycynie i filozofii. Jednak ważnym etapem jego życia było również pobyt w Szwajcarii, gdzie poznał psychiatrię, pogłębił wiedzę z zakresu filozofii i odkrył swój potencjał. Równocześnie z rekonwalescencją w sanatorium Bilikiewicz pracował jako wolontariusz w klinice psychiatrycznej w Zurychu. Tam całkowicie zanurzył się w swoje zainteresowania. Miał też szczęście poznać wielu wybitnych lekarzy i badaczy, od których przejął sporo doświadczenia, a sam zyskał opinię zdolnego ucznia. Wówczas pojawiła się możliwość, aby wyjechać wraz z profesorem Henrykiem Sigeristem do Stanów Zjednoczonych, jednak Tadeusz postanowił związać swoje życie i karierę z ojczystą Polską.

Tadeusza Bilikiewicza nie można było nazwać przeciętną osobą, bo oprócz swoich zawodowych umiejętności, był człowiekiem niezmiennych zasad. Psychiatra głosił czasem rewolucyjne poglądy, opowiadał się za wolnością w badaniach naukowych i nie ustępował w swoich przekonaniach. Z tego powodu często tracił okazję, by pracować na lepszych stanowiskach czy łatwiej osiągnąć swoje cele. Jednak to właśnie te cechy ukształtowały go jako osobowość, profesjonalistę i człowieka, z którego Polska jest dumna.

Praca w Polsce

Po zdobyciu doświadczenia i wiedzy Tadeusz Bilikiewicz postanowił wykorzystać swoje umiejętności w ojczyźnie. W 1928 roku rozpoczął karierę w Polsce, wracając do swojej alma mater – Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie zdobył drugą specjalizację i został asystentem na katedrze historii medycyny. Były to jego pierwsze kroki jako młodego lekarza, który musiał jednocześnie uczyć się i pracować. Wówczas intensywnie angażował się w działalność naukową, publikując wiele prac i starając się utrzymać rodzinę.

W 1935 roku Tadeusz zmienił miejsce pracy, miasto zamieszkania oraz zakres swojej uwagi, co wymagało jego nowe stanowisko. Został wówczas dyrektorem szpitala psychiatrycznego w Kocborowie, gdzie pracował aż do 1946 roku, przeżywając liczne wydarzenia. To właśnie w tym mieście przetrwał II wojnę światową, a pod jej koniec został zmobilizowany do Ludowego Wojska Polskiego. Niemniej jednak to tylko mała część tego, co wydarzyło się w tym okresie, bowiem lekarz może pochwalić się wieloma bohaterskimi czynami. Chronił swoich pacjentów, personel oraz wszystkich potrzebujących pomocy. Piwnice szpitala stały się bezpiecznym schronieniem dla Polaków i Żydów, którzy byli prześladowani. Po wojnie Tadeusz Bilikiewicz złożył świadectwa jako lekarz na temat niemieckiego systemu represji.

Po zakończeniu wojny, w 1945 roku, lekarz przeniósł się do Gdańska, gdzie mieszkał i pracował do końca swojego życia. W tym nadmorskim mieście zaangażował się w organizację Akademii Medycznej, gdzie objął katedrę historii i filozofii medycyny, a także kierownictwo oddziału oraz kliniki chorób psychicznych. Tak przebiegał ostatni okres pracy Tadeusza Bilikiewicza, po którym przeszedł na emeryturę w 1971 roku. Równolegle z działalnością zawodową nieustannie się doskonalił, zdobywał nowe tytuły i angażował się w liczne kluby i stowarzyszenia. Jego życie było wypełnione stałym ruchem naprzód, co nie dziwi, biorąc pod uwagę charakter profesora.

Filozof i historyk

Pierwszą miłością Tadeusza była filozofia. To właśnie ją zawsze pragnął zgłębiać i ostatecznie zdobył w tej dziedzinie odpowiednią specjalizację. Talent do tej dziedziny odkrył jeszcze podczas leczenia w Szwajcarii. Tamtejsi profesorowie i lekarze zachęcili młodego Bilikiewicza do pracy w dziedzinie filozofii. Po powrocie do Polski zrealizował te plany, zapisując się na odpowiednią katedrę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Był to złoty okres dla niego jako historyka, a ilość prac naukowych, monografii i artykułów była imponująca, a jego myśli zadziwiały wszystkich wokół.

W 1928 roku Tadeusz opublikował swoją pierwszą książkę, w której rozważał wpływ różnych czynników na ludzkie życie. „Problem życia w świetle zasad psychologii porównawczej” była nie tylko jego debiutancką książką, ale również pracą doktorską. Kolejna praca Bilikiewicza ukazała go jako historyka, gdyż była poświęcona Janowi Johnstonowi. Tadeusz przeprowadził analizę biografii lekarza, warunków, w jakich pracował, oraz wyraził swoje własne opinie i przypuszczenia. Materiał ten posłużył już jako jego praca magisterska. Najbardziej kontrowersyjną pracą była jednak „Die Embryologie”, która jest paradoksem, bo najdokładniej opisuje filozoficzne poglądy i myśli autora.

Tadeusz Bilikiewicz opublikował jeszcze wiele filozoficznych i historycznych materiałów, które za jego życia nie zyskały należytego rozgłosu. Badacza nie dziwiła taka reakcja, bo była już dla niego normą. Jednak nie zmniejszyło to jego osiągnięć w różnych dziedzinach. Rzucał wyzwania społeczeństwu i sobie samemu, a filozofii nie porzucił nawet wtedy, gdy przestał pracować na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Badania w psychiatrii

Tadeusz Bilikiewicz osiągnął również nie mniejsze sukcesy w dziedzinie psychiatrii. Jest słusznie uznawany za założyciela gdańskiej szkoły psychiatrii, a wiele zasad, które odkrył, jest stosowanych przez specjalistów do dziś. Do jego wybitnych prac należą „Psychoterapia”, „Psychologia snów”, „Psychoanaliza w praktyce medycznej” i wiele innych.

W swoim podejściu psychiatra zawsze opierał się na wartościach duchowych i odrzucał wyłącznie mechanistyczne wyjaśnienia. Był przeciwny cenzurze w nauce i zawsze wspierał nowe idee. Bilikiewicz zostawił wskazówki i swoje przemyślenia na wiele tematów badanych przez psychiatrów, ale niektóre z nich są szczególne. Zajmował się interpretacją snów i utrzymywał, że sen jest czysto biologicznym zjawiskiem. Wszystkie obrazy, które ludzie widzą we śnie, są wynikiem ich indywidualnych przeżyć. Łączył też pojęcia pamięci i świadomości, czego rezultatem była jego teoria mnemokinezy.

Ważnym osiągnięciem psychiatry było zastosowanie metod farmakologicznych w leczeniu chorób o podłożu psychotycznym. Antydepresanty, neuroleptyki, śpiączki atropinowe, leczenie uzależnienia od alkoholu – te już dziś powszechne metody były kiedyś odkryciem Tadeusza Bilikiewicza. Był również jednym z tych, którzy szukali biologicznych podstaw psychoz, położył fundamenty pod diagnozowanie wieloosiowe i analizował każdy problem z wielu perspektyw. Sukces Tadeusza Bilikiewicza polegał na połączeniu medycznego i filozoficznego spojrzenia na wszystkie procesy i zjawiska.

....