Była sanitariuszką i łączniczką 5 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Danuta Siedzikówna była tą, która za wszelką cenę ratowała życie innych ludzi. Była wierna sobie i swoim obowiązkom, pisze strona gdanskivchanka.eu. W tym artykule opowiemy więcej o życiu i pracy Danuty Sedzikuvny, która uratowała wiele ludzi.
Biografia
Danuta Siedzikówna urodziła się w 1928 roku w Guszczewinie. Jej ojciec Wacław, będąc studentem Politechniki Petersburskiej, został zesłany na Syberię w 1913 roku za przynależność do Polskiej Organizacji Niepodległościowej. W czasie II wojny światowej ojciec Danuty został deportowany przez NKWD w głąb Związku Radzieckiego. Dwa lata później mężczyzna zmarł. Matka dziewczyny należała do Armii Krajowej. W 1942 roku została aresztowana przez gestapo, a następnie zamordowana. Dzieci przeprowadziły się z babcią do Gdańska.
Danuta miała wspaniałych rodziców, którzy byli prawdziwym przykładem tych, którzy walczyli o wolność Polski. Nic więc dziwnego, że dziewczyna również postanowiła pomóc swojemu krajowi. W wieku 15 lat Siedzikówna i jej siostra złożyły przysięgę na wierność Armii Krajowej. Następnie ukończyła kurs sanitarny i rozpoczęła pracę w nadleśnictwie hajnowskim
Główna działalność i aresztowanie
W Armii Krajowej Danuta otrzymała pseudonim Inka. Dziewczyna była bardzo uzdolnioną sanitariuszką, dlatego często brano ją do walki. W 1945 roku Siedzikówna została po raz pierwszy złapana przez NKWD za współpracę z antykomunistycznym podziemiem. Podczas transportu do więzienia została przywiązana do liny. Z konwoju uwolnił ją wileński patrol Armii Krajowej, dowodzony przez Stanisława Wołoncieja. Po uwolnieniu mężczyzna zaproponował Danucie nowe życie, obiecując, że załatwi jej nowe dokumenty i będzie mogła wyjechać. Jednak w wieku 17 lat dziewczyna dokonała już świadomego wyboru. Postanowiła, że będzie wierna swojemu obowiązkowi i będzie ratować życie polskich wojskowych.

W 1946 roku Danuta wstąpiła do dywizjonu Łupaszki. Tu służyła jako łączniczka i sanitariuszka, brała udział w akcjach przeciwko NKWD. W tym samym roku została wysłana do Gdańska w celu zaopatrzenia oddziału w leki. W Wolnym Mieście Danuta została aresztowana. Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał ją na karę śmierci.
Inka została oskarżona o udział w związku zbrojnym mającym na celu obalenie przemocą władzy państwowej oraz zabójstwo milicjantów i żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jej przyjaciele opisywali ją jako spokojną i cichą dziewczynę, która była zwykłą sanitariuszką i ratowała życie żołnierzom.
Tak właśnie Danuta trafiła do więzienia w wieku 17 lat. O czym myślała? Co czuła? Czego chciała? Czy żałowała swojej decyzji? Czy marzyła o beztroskiej młodości, którą mogłaby mieć, gdyby nie II wojna światowa? Tego nigdy się nie dowiemy, ale możemy przypuszczać, że nie żałowała swojego wyboru, bo był to wybór świadomy. Nie było przy niej rodziców, ale pamięć o nich pomagała jej nie poddawać się i iść do końca.
Danuta Siedzikówna została stracona w sierpniu 1946 roku. Dziewczyna, która uratowała wiele osób, nie zdołała uratować własnego życia. Być może gdańska sanitariuszka nie żałowała swojego życia, ponieważ zachowała się godnie i do końca była wierna swojemu krajowi i obowiązkowi. Danuta stała się wzorem dla wielu ludzi, ponieważ udowodniła, że wiek nie jest najważniejszy. Liczył się przede wszystkim pomysł, chęć i wytrwałość.
W 2014 roku na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku odnaleziono i ekshumowano szczątki młodej kobiety z dziurą po kuli w czaszce. Rok później polscy badacze potwierdzili, że szczątki te należały do młodej gdańskiej sanitariuszki Danuty Siedzikówny.