W świecie, w którym piękno często mierzone jest według sztywnych szablonów, historie tych, którzy potrafili przekuć swoją unikalność w atut, niezmiennie inspirują. Przypominają również, że sukces najczęściej osiągają ci, którzy mieli oparcie w bliskich i wierzyli w siebie. Pochodząca z Gdańska modelka, Magdalena Frąckowiak, nawet nie przypuszczała, że jej twarz w przyszłości ozdobi okładki takich magazynów jak „Vogue” czy „Glamour”. Jej potencjał w porę dostrzegła matka, która postanowiła zaryzykować. O jej drodze do sławy pisze gdanskivchanka.eu.
Fenomen modelki – skąd wzięła się na szczycie?

Magdalena Frąckowiak urodziła się 6 października 1984 roku w Gdańsku. W dzieciństwie marzyła o karierze architekta, a budowanie kariery modelki absolutnie nie mieściło się w jej planach. Gdy miała zaledwie szesnaście lat, jej mama wysłała zdjęcia Magdy na konkurs organizowany przez warszawską agencję modelek „Model Plus Agency”. Dziewczyna wygrała i podpisała swój pierwszy kontrakt.
Młoda modelka zadebiutowała w sesji dla polskiego magazynu „Machina”, a ta współpraca okazała się przełomowa – została zauważona. Obdarzona przez naturę niezwykłą urodą, szybko otrzymała liczne propozycje od znanych marek, agencji i magazynów. Przez pewien czas brała udział w lokalnych sesjach i katalogach, ale szybko zdała sobie sprawę, że rodzinne miasto nie wystarczy, by zaspokoić jej duże ambicje.
W 2006 roku Magdalena Frąckowiak podjęła kluczową decyzję o przeprowadzce do Nowego Jorku. Tam czekał na nią oszałamiający sukces. Już po roku zaczęła pojawiać się na łamach prestiżowych magazynów modowych oraz brać udział w pokazach domów mody o światowej renomie. Na przykład, jej zdjęcie znalazło się na okładce „Glamour Italia” i to właśnie ona otwierała pokaz „Yves Saint Laurent”. W tym samym roku została również uznana za najlepszą modelkę sezonu wiosennego według prestiżowego portalu modowego. Prawdziwym ukoronowaniem kariery było spełnienie marzenia wielu debiutantek w modelingu – w 2010 roku Magdalena Frąckowiak wzięła udział w słynnym show „Victoria’s Secret”. Została też wówczas twarzą perfum „Givenchy Eaudemoiselle”.
Gdańszczanka była muzą samego Karla Lagerfelda. W 2010 roku znany projektant, wraz ze swoim innym ulubieńcem, Baptiste Giabiconim, zaangażował ją do nagrania wideo dla marki „Hogan”. Za tą supermodelką światowego formatu stoją dziś setki pokazów mody i udział w najbardziej prestiżowych kampaniach reklamowych.
Sekrety urody polskiej supermodelki
Nietypowy owal twarzy i wysokie kości policzkowe mogłyby być powodem do kompleksów, ale Magdalena Frąckowiak przekształciła je w swój znak rozpoznawczy. Mimo to modelka jest przekonana, że uroda to nie tylko kwestia genów, ale przede wszystkim zbiór dobrych nawyków i codziennych zasad, obejmujących zarówno makijaż, jak i dietę.
Magdalena jest bardzo restrykcyjna, jeśli chodzi o samoopiekę. Uważa, że o promiennej, zdrowej skórze, smukłej sylwetce i dobrym samopoczuciu nie ma co marzyć, jeśli ignoruje się podstawowe zasady.
Przede wszystkim modelka radzi, by nigdy nie dotykać twarzy rękami, ponieważ są one siedliskiem bakterii. Zanim dotkniemy skóry, by ją umyć lub nałożyć kosmetyki pielęgnacyjne, koniecznie trzeba dokładnie umyć ręce lub zdezynfekować je antyseptykiem. Ten ostatni zawsze znajduje się w torebce Magdy. Oczywiście słynna gdańszczanka przestrzega też innej zasady kosmetologów, którą często ignorują dziewczyny – nigdy nie wyciskać pryszczy. Gdy te sporadycznie się pojawią, stosuje do ich eliminacji specjalny preparat.
Modelka zdradziła, że między wizytami u swojej kosmetyczki samodzielnie wykonuje maseczki na twarz, których składnikami są płatki owsiane, miód, mleko lub olej z awokado. Oprócz tego przypomina, że o siebie należy dbać również od wewnątrz. Warto uważać na to, co jemy: w menu powinny znaleźć się mięso, ryby, warzywa i owoce. Magdalena uwielbia rosół na kurczaku, ponieważ jest on źródłem kolagenu. Jej codzienną dietę uzupełniają witaminy A, E oraz olej rybny. Oczywiście kluczowe jest również utrzymanie odpowiedniego nawodnienia – supermodelka wypija nie mniej niż dwa litry ciepłej wody z cytryną.
Magdalena Frąckowiak prowadzi zdrowy tryb życia, jest też wielką fanką jogi i pilatesu. To właśnie te elementy pomagają jej zachować świeży, zadbany i młody wygląd, dzięki czemu wciąż otrzymuje najlepsze propozycje od agencji modelek.