Fryzury kobiet to nie tylko kwestia mody, ale także odzwierciedlenie epoki, norm społecznych i wpływów kulturowych. W Gdańsku, mieście na skrzyżowaniu europejskich szlaków, kobiece włosy przez wieki służyły jako język statusu, tradycji i zmian, pisze gdanskivchanka.eu. Od ukrytych włosów średniowiecza po współczesną wolność ekspresji — historia fryzur gdańszczanek pozwala dostrzec, jak transformowały się wyobrażenia o pięknie, kobiecości i roli kobiety w społeczeństwie.
Średniowiecze: ukryte włosy jako norma moralna
W średniowiecznym Gdańsku kobiece włosy były przede wszystkim obiektem kontroli. Mężatki miały obowiązek ukrywać je pod chustami, czepcami lub skomplikowanymi nakryciami głowy. Rozpuszczone włosy uważano za oznakę lekkomyślności i naruszenie norm religijnych.
Zasady te były uniwersalne dla społeczności miejskich Europy Północnej, ale w Gdańsku łączyły się dodatkowo z protestancką etyką powściągliwości. Im zamożniejsza była rodzina, tym bardziej wyrafinowane stawało się nakrycie głowy — wykonane z cieńszych tkanin, koronek, niekiedy z haftem.
Niezamężne dziewczęta cieszyły się nieco większą swobodą. Mogły nosić włosy rozpuszczone lub zaplatać je w jeden lub dwa warkocze, ozdabiając je wstążkami lub sezonowymi kwiatami. Warkocz w tym kontekście był symbolem czystości i gotowości do małżeństwa.
Renesans w mieście portowym: uroda jako demonstracja dostatku
Wraz z nadejściem epoki odrodzenia Gdańsk coraz aktywniej włączał się w europejski obieg kulturowy. Razem z towarami i ideami do miasta przychodziło nowe podejście do kobiecego wyglądu. Włosy przestały być jedynie kwestią skromności — stały się ozdobą.
Fryzury zamożnych kobiet stawały się coraz bardziej skomplikowane. Pojawiły się wysokie upięcia, loki, siatki na włosy i dekoracyjne szpilki. Szczególną rolę odgrywały akcesoria: demonstrowały one sytuację finansową rodziny równie dobrze, jak drogocenna biżuteria.
Modne stało się rozjaśnianie włosów za pomocą wywarów ziołowych — jasne włosy kojarzyły się ze szlachetnością i wyrafinowaniem. W tym samym czasie kobiety z rodzin rzemieślniczych nadal nosiły proste warkocze, choć nawet one stopniowo przejmowały nowe techniki plecenia.
XVII–XVIII wiek: peruki, puder i teatralność baroku
W XVII i XVIII wieku fryzury kobiece w Gdańsku przeszły radykalną transformację. Pod wpływem dworu francuskiego i ogólnoeuropejskiej mody, naturalność ustąpiła miejsca teatralności.
Arystokratki i zamożne mieszczanki nosiły peruki — często niezwykle wysokie, pudrowane, ozdobione wstążkami, kwiatami i piórami. Włosy upinano na drucianych stelażach, co czyniło fryzurę prawdziwą konstrukcją. Nie był to tylko styl, lecz demonstracja statusu, władzy i dystansu od pracy fizycznej.
Makijaż i fryzura tworzyły spójny wizerunek, w którym sztuczność stawała się ideałem estetycznym. W Gdańsku, jako mieście handlowym, takie trendy przyjmowały się wyjątkowo szybko, gdyż mieszkanki miały dostęp do nowinek z Paryża, Amsterdamu czy Londynu.
XIX wiek: powrót do naturalności i romantycznej kobiecości
XIX wiek stał się epoką stopniowego odchodzenia od przesady. Peruki zniknęły, a wraz z nimi — masywne konstrukcje. W modzie zapanowały gładko zaczesane włosy, niskie koki i powściągliwe loki.
W połowie stulecia fryzury stały się bardziej objętościowe, ale nie traciły naturalności. Kobiety używały grzebieni, szpilek i wstążek, jednak już nie dla demonstracji statusu, lecz dla estetyki.
Wielki wpływ na modę miała Elżbieta Austriacka (Sisi). Jej długie, lśniące włosy oraz skomplikowane, lecz naturalne upięcia stały się ideałem dla arystokracji Europy Środkowej, w tym również dla mieszkanek Gdańska. Wizerunek Sisi uosabiał romantyczną kobiecość i wewnętrzną wolność, co rezonowało z nastrojami epoki.
Początek XX wieku: krótkie włosy jako symbol emancypacji
Na przełomie wieków gdańszczanki wkroczyły w nową erę. Początek XX wieku, a zwłaszcza okres międzywojenny, przyniósł rewolucję w postrzeganiu kobiecego wizerunku.
Krótkie cięcia — w szczególności „bob” — stały się symbolem niezależności, nowoczesności i zerwania z tradycyjnymi rolami. Popularność zyskały „fale marsylskie”, które tworzyły elegancki, a zarazem dynamiczny wizerunek kobiety sukcesu.
Jednocześnie w wiejskich rejonach Pomorza tradycyjne warkocze i chusty jeszcze długo pozostawały normą, podkreślając dystans między miastem a wsił.
Powojenne dziesięciolecia: między praktycznością a eksperymentem
Po II wojnie światowej fryzury stały się prostsze — życie wymagało funkcjonalności. W latach 50. popularne były miękkie fale, w latach 60. — wysokie upięcia z tapirowaniem, symbolizujące optymizm i wiarę w przyszłość.

Lata 70. przyniosły powrót do naturalności: długie rozpuszczone włosy, minimum stylizacji, wpływ kontrkultury. W latach 80. pojawiła się moda na objętość, trwałą ondulację i ekspresję, podczas gdy lata 90. przywróciły zainteresowanie minimalizmem, asymetrycznymi cięciami i indywidualnym stylem.

Współczesny Gdańsk: swoboda wyboru i kult zdrowych włosów
Obecnie gdańszczanki cieszą się niemal nieograniczoną swobodą w wyborze fryzur. Długie czy krótkie, naturalne czy farbowane, klasyczne czy awangardowe — każdy styl jest akceptowalny, jeśli odpowiada wewnętrznemu poczuciu danej osoby.
Wyraźną tendencją stała się dbałość o zdrowie włosów: wysokiej jakości pielęgnacja, konsultacje trychologiczne, zbilansowana dieta. Coraz więcej kobiet rezygnuje z agresywnych zabiegów, stawiając na naturalną strukturę włosa.

Równolegle odradza się zainteresowanie tradycyjnymi formami — wiankami, misternymi warkoczami, ręcznie robionymi akcesoriami. Nie jest to powrót do przeszłości, lecz jej reinterpretacja w nowoczesnym kontekście.